Towarzystwo Przytułku św. Franciszka Salezego w Warszawie to organizacja działająca od ponad 100 lat, której głównym celem statutowym jest pomoc społeczna (w tym filantropijna) na rzecz osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej. Szczególną opieką Towarzystwo otacza seniorów i osoby z niepełnosprawnościami, niezdolne do pracy zarobkowej. Celem organizacji jest przeciwdziałanie wykluczeniu osób starszych oraz ich integracja. O działaniach Towarzystwa oraz współpracy z wolontariuszami opowiada Martyna Kruglak.

Jakie są główne obszary działalności Towarzystwa Przytułku św. Franciszka Salezego i w jakich zadaniach pomagają Wam wolontariusze?

Martyna Kruglak: Realizujemy różnorodne działania na rzecz osób starszych, organizując szereg aktywności dla seniorów ze środowiska lokalnego. Odbywają są u nas między innymi zajęcia aktywizacji ruchowej, spotkania brydżowe czy warsztaty teatralne. W działalności Towarzystwa bierze udział szereg wolontariuszy, którzy angażują się między innymi w planowanie aktywności dla seniorów, pomoc przy organizacji pikników, spotkań plenerowych, wsparcie w prowadzeniu zajęć czy w utrzymaniu infrastruktury ogrodowej. Wolontariat działa również na poziomie naszego Domu Pomocy Społecznej, który stanowi placówkę opiekuńczą dla osób starszych oraz przewlekle somatycznie chorych. Mieszkańców odwiedzają uczniowie i przedszkolaki, wolontariusze indywidualni, wspólnota religijna, a także grupy osób – odbywają się rozmowy czy wspólne śpiewanie. Działania wolontariuszy zawsze zostają dostosowane do ich oczekiwań, umiejętności oraz aktualnych potrzeb organizacji. W tym momencie otworzyliśmy się na wolontariat międzykulturowy w postaci prowadzenia zajęć nauki polskiego dla Ukrainek i Ukraińców, którzy chcą znaleźć w Warszawie miejsce dla siebie.

Ludzie siedzący przy stole, słuchający wolontariuszki, która stoi przy białej tablicy.

Jak wyglądają te spotkania?

M.K.: Spotkania organizowane w ramach nauki języka polskiego pozbawione są szkolnych zasad i wymagań. Dzięki naszym wolontariuszkom-nauczycielkom panuje wręcz rodzinna atmosfera, co sprzyja szybszej integracji uczestników. Obecna grupa liczy 13 osób i z łatwością komunikuje swoje potrzeby, starając się nieustannie porozumiewać w języku polskim. Uczestnicy zajęć to głównie kobiety. Najmłodsi uczestnicy mają 15 i 18 lat. Wszystkich łączy chęć do poprawienia komunikacji w szkole, pracy czy podczas zakupów. Najważniejszym celem dla całej grupy jest zdobycie umiejętności dostatecznie poprawnej komunikacji w języku polskim.

A wolontariuszki, które prowadzą naukę? Mają określony przez Was scenariusz zajęć?

M.K.: Wolontariuszki mają własne pomysły na prowadzenie zajęć. Skupiają się na tym, by każdy uczestnik aktywnie brał udział w zajęciach, kontrolują wymowę i starają się zachęcać do pierwszych prób tworzenia wypowiedzi w języku polskim.

Jak myślisz, jakie są największe wyzwania w organizacji wolontariatu międzykulturowego?

M.K.: Wolontariat międzykulturowy to wyzwanie ze względu na barierę językową. Pojawiły się u nas pewnego rodzaju obawy podczas tworzenia ogłoszeń dotyczących prowadzonych zajęć – głównie w zakresie błędów podczas konstruowania treści w języku ukraińskim. Poradziliśmy sobie z tym angażując w działania większą ilość osób, niż zakładaliśmy. Mimo trudności wiemy, że warto rozszerzać tę inicjatywę, gdyż obserwujemy zaangażowanie zarówno wolontariuszek jak i uczestników kursu.

 

Zdjęcie przekazane przez rozmówczynię


Jeśli chcesz pomóc uchodźcom w nauce języka polskiego - już dziś poznaj ofertę wolontariatu w Towarzystwie Przytułku św. Franciszka Salezego!