Przejdź do głównej zawartości Przejdź do stopki strony

Ustawienia cookies

Na tej stronie używamy plików cookies. Dzięki nim strona działa poprawnie i jest bezpieczna. Cookies pomagają też zapamiętać Twoje ustawienia i sprawiają, że korzystanie ze strony jest wygodniejsze. Nie zbieramy cookies do celów marketingowych.

W każdej chwili możesz zmienić swoje zgody na używanie plików cookies.

Niezbędne

Analityczne

Zewnętrzne

O pasji do filozofii, dialogu międzypokoleniowym i o tym dlaczego warto angażować się społecznie, wywiad z Michałem Kudlińskim - wolontariuszem Centrum Aktywności Międzypokoleniowej

Co powstanie, gdy połączymy wolontariat z filozofią?

Jak się okazuje mogą wówczas powstać niesamowite inicjatywy, takie jak zajęcia z filozofii dla seniorów prowadzone przez Michała Kudlińskiego, wolontariusza działającego w Centrum Aktywności Międzypokoleniowej „Nowolipie”. 

Michale, jak trafiłeś na wolontariat i co sprawiło, że zostałeś wolontariuszem na dłużej? 
Michał Kudliński: W moim życiu pojawiło się kilka wolnych godzin w tygodniu, które chciałem przeznaczyć na zaangażowanie w dodatkową aktywność. Znalazłem wówczas ogłoszenie o wolontariacie na Miejskim Portalu Wolontariatu. Zaangażowałem się w prowadzenie zajęć w dwóch miejscach: w bibliotece na Mokotowie oraz przede wszystkim w świeżo powstałym Centrum Aktywności Międzypokoleniowej na Armii Ludowej 9. CAM poszukiwał wtedy wolontariuszy gotowych poprowadzić zajęcia o dowolnej tematyce. Zaproponowałem to, co mam do zaoferowania najlepszego, czyli filozofię.  

Co zdecydowało, że zacząłeś działać w CAM-ie?   
M.K.: Przekonała mnie otwartość miejsca i poczucie sprawczości, które CAM dawał. Szukano osób, które chciałyby współtworzyć program, mają swój pomysł na działanie, i właśnie ta swoboda wyboru tematyki umożliwiła mi zaproponowanie czegoś od siebie. Pomyślałem, że CAM jest miejscem, w którym nadal mogę opowiadać o rzeczach dla mnie ważnych i pięknych. 

Grupa seniorów siedząca tyłem. W tle Michał Kudliński opowiada i pokazuje postaci na telewizorze.

Dlaczego właśnie filozofia? 

M.K.: Kieruję się myślą Epikura, który mówił, że filozofia jest dla każdego. Filozofować to znaczy być w kontakcie z życiem i dzięki temu budować szczęśliwe i mądre życie. Nie ma osoby, która powiedziałaby, że nie chce żyć szczęśliwie. To pokazuje, że zawsze jest odpowiedni czas w życiu, by się filozofią zainteresować.  

Jakie tematy poruszasz najczęściej podczas zajęć?  
M.K.: Wszystkiego po trochu. Poruszamy zarówno historię idei i rozmawiamy o najciekawszych filozofkach i filozofach. Szukamy też konkretnych tematów, nawiązujących do współczesności, żeby seniorzy wiedzieli więcej o filozofii i mieli większe zrozumienie tego, co się dzieje na świecie. 

Jaka sytuacja szczególnie zapadła Ci w pamięć podczas zajęć? 
Michał Kudliński: Po pewnym czasie otrzymałem propozycję poprowadzenia zajęć w innej placówce Centrum Aktywności Międzypokoleniowej, gdzie powstała idea męskich spotkań. Był to cykl zajęć filozoficznych, skierowanych wyłącznie do mężczyzn. Zaskoczył mnie wtedy charakter tych zajęć. Zobaczyłem, że ta nowa grupa odbiorców zdecydowanie bardziej niż opowieści o filozofii, potrzebuje przestrzeni do rozmowy. Zrozumiałem wtedy, że każdy człowiek przychodzi z innymi oczekiwaniami, do których trzeba podejść z otwartością i wrażliwością. 

Grupa mężczyzn siedząca wokół prostokątnego stołu. Po lewej stronie stoi Michał Kudliński.

Czy wolontariat zmienił Twoje spojrzenie na ludzi i świat? 

M.K.: Tak. Mam większe zaufanie do ludzi, którzy mnie otaczają. Jestem bardziej uważny i otwarty na innych. Wolontariat umożliwił mi kontakt z osobami, z którymi do tej pory na co dzień nie miałem okazji się spotkać. Pracuję przede wszystkim z seniorami, co daje mi okazję do międzypokoleniowego dialogu i poznania perspektywy starszych osób - to jest dla mnie niezwykle ważne. 
 
Co jest dla Ciebie źródłem największej satysfakcji? 

M.K.: Zajęcia, które prowadzę potwierdzają, że ludzie są ciekawi filozofii. Kiedy widzę, że grupa jest zadowolona, żywo zaangażowana, traktuję to jako zwycięstwo dla mojej ukochanej filozofii. Podbudowało mnie potwierdzenie tego, w co wierzyłem, że ludzie potrzebują filozofii - chcą rozmawiać o czymś więcej niż sama codzienność życia. 

Co powiedziałbyś osobie, która zastanawia się nad rozpoczęciem przygody z wolontariatem, która jeszcze się waha? 

M.K.: Myślę, że najważniejsze jest działanie. Lepiej zacząć działać i wyciągnąć z tego wnioski, poprawić błędy i udoskonalić, niż zastanawiać się czy się zgłosić na wolontariat czy nie. 

Grupa osób siedząca tyłem. Na środku siedzi Michał Kudliński z laptopem. Za nim ekran, na którym wyświetla się obraz.

Czy każdy może zostać wolontariuszem? 

M.K.: Oczywiście. Nikt nie rodzi się wolontariuszem. Wolontariuszem staje się poprzez działanie. Mam duży szacunek dla aktywistów i ludzi zaangażowanych obywatelsko, bo często przeznaczają swój czas i ulepszają świat dookoła siebie. Może mylić przekonanie, że zostali do tego wybrani, ale ci ludzie zaczęli od tony błędów i pomyłek, tylko nie zrazili się i podjęli próbę na nowo. 

Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że wolontariat stał się częścią Twojego życia? 

M.K.: Najlepsze rzeczy, które nas spotykają dzieją się wtedy, kiedy możemy być częścią czegoś większego i czujemy, że mamy dobry wpływ na otoczenie. I jest tu sprzężenie zwrotne, bo wówczas to zaangażowanie będzie też miało dobry wpływ na nas.  
Wolontariat jest dla mnie miejscem, które w pewien sposób wprowadziło regularność do mojego życia. Angażuję się już od 4 lat, ale to tylko 4 godziny w miesiącu, więc ten wolontariat nie zdominował mojego życia. Jednocześnie dał mi szansę na rozwój i rozmowę z fantastycznymi ludźmi. Miałem bardzo nerwowy okres w pracy, wówczas zajęcia, które prowadzę tuż po pracy były przestrzenią, gdzie mogłem się wyciszyć. Zrozumiałem jak duże ma to dla mnie znaczenie i że takich przestrzeni w życiu chciałbym mieć jak najwięcej. 

Czy wyobrażasz sobie życie bez wolontariatu? 

M.K.: Nikt nie wyobraża sobie przerwania tych zajęć. Na szczęście filozofia jest jak studnia bez dna i te zajęcia tak samo - będą prawdopodobnie trwały bez końca. 

Grupa osób siedząca wokół stołu. Na środku siedzi Michał Kudliński siedzący tyłem do kamery.

Jakbyś miał opisać swój wolontariat w trzech słowach, jakie by to były? 

M.K.: 
Relaks. 
Ciekawość. 
Kominkowa atmosfera. 

Grupa osób siedzi wokół stołu. Przy prawej krawędzi stołu siedzi Michał Kudliński. Za nim wyświetla się slajd z prezentacji "Granice mojego świata. Ludwig Wittgenstein"

Kogo chciałbyś pozdrowić? 

M.K.: Chciałbym pozdrowić wszystkich seniorów, ale także koordynatorki CAM-u: Renatę, Annę i Magdalenę. To one mnie motywowały do dalszego działania. Mocno pozdrawiam również wszystkie wolontariuszki i wszystkich wolontariuszy, którzy działają. Super, że to robicie!

Rozmowa: Klaudia Izdebska, Antonina Jagielska-Jurkitewicz

Polecane oferty wolontariatów

Zobacz więcej

Potwierdź