Organizacja wolontariatu w instytucji kultury może być nie lada wyzwaniem. O tym jak zorganizowany jest wolontariat w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, jakie są dostępne ścieżki wolontariatu, ale też o integracji wolontariuszy rozmawiamy z Dominiką Jagiełło, koordynatorką wolontariatu, kierowniczką Zespołu Edukacji w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. 

Kobieta z jasnymi włosami w bluzce w kwiaty na ciemnym tle.

Czy masz wcześniejsze doświadczenie zawodowe ze współpracy z wolontariuszami w innych instytucjach? Czym na ich tle wyróżnia się współpraca z wolontariuszami w kulturze, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie?

Dominika Jagiełło: Wcześniej przez 10 lat pracowałam w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji nad programem, który teraz nazywa się Erasmus+ Młodzież. Byłam tam akredytorką programów wolontariackich, a także prowadziłam szkolenia dla wolontariuszy. Wydaje mi się, że wolontariat w kulturze różni się tym, że czasami trudno wolontariuszom zrozumieć, że taka praca - połączenie czegoś pożytecznego z przyjemnym, ale też i z nauką, to nadal może być wolontariat. Tak to obserwuję.

Jak wygląda Twoja praca?

D.J.: Jeszcze wygląda dość chaotycznie, dlatego że pandemia pokrzyżowała nam wiele szyków – nasze siedziby nie pozwalały na to, żeby w jakikolwiek sposób przyjmować wolontariuszy. Moja praca przede wszystkim opiera się na tym, że bardzo wspieram moją serdeczną koleżankę, która zajmuje się programem „Muzeum Dostępne”. W ramach niego realizujemy bardzo długą ścieżkę wolontariatu. Naprzemiennie prowadzimy warsztaty i wspieramy wolontariuszki, wolontariuszy.

Na czym polega ten program?

D.J.: „Muzeum Dostępne” jest szeregiem działań, które Muzeum realizuje po to, aby wesprzeć i przyjąć w naszej instytucji osoby ze specjalnymi potrzebami i z niepełnosprawnościami. W ramach niego zaczęliśmy realizować program wolontariatu, który od podstaw uczy osoby pracy z grupami z niepełnosprawnościami, a także uważności na te osoby. Wolontariuszki, które nas wspierają są asystentkami osób z niepełnosprawnościami. Pomagają na przykład w transporcie do Muzeum, ale też same proponują rozmaite działania i zajęcia dla tych osób.

Kim są wolontariusze Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie?

D.J.: Naszymi wolontariuszami przez długi czas były osoby jakoś związane ze sztuką, czyli studenci i studentki ASP czy też pokrewnych kierunków na innych uczelniach. Natomiast od około 3 lat, przychodzi do nas coraz więcej młodych osób, które kończą szkoły średnie, są po prostu zainteresowane tym, aby robić coś twórczego, ale też, aby nabierać obywatelskich kompetencji. Część wolontariuszek i wolontariuszy to są seniorzy i seniorki, które w aktywny sposób chciałyby spędzać się swój czas, jak też dzielić się swoim doświadczeniem.

Jak zorganizowany jest wolontariat w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? Jakie ścieżki są dostępne?

D.J.: W chwili obecnej ścieżki są wstrzymane, dlatego, że musimy się przygotować ponownie po pandemii do rekrutacji wolontariuszy, tak żeby ułatwić wolontariuszom wejście w nasze działania. Ścieżki na pewno będą ulegały przekształceniom, ale opowiem o tym, jak to wygląda teraz.

Pierwszą ścieżką wolontariatu są tak zwane rezydencje muzealne. Jest to program dla tych osób, które chciałyby spróbować swoich sił w oprowadzaniu i działaniach na kanwie wystaw. Osoby te wspierają Muzeum w budowaniu programu dla młodzieży i dla dorosłych. Może mieć to formę oprowadzania, spaceru, czy też każdej innej, jaką dana osoba sobie wymyśli.

Drugą ścieżką wolontariatu, jest Instytut Dziecięcych Aktywności. Jest to program skierowany do osób, które są zainteresowane zbieraniem doświadczeń i dzieleniem się swoimi kompetencjami podczas pracy z dziećmi. W tej ścieżce, po trzymiesięcznym okresie przygotowania i wspierania edukatorów, wolontariusze mogą zrealizować swój autorski projekt dla dzieci.

Sporym wyznacznikiem naszego Muzeum jest to, że wiele ścieżek wolontariatu stawia na dowolność, co wiąże się z bardzo indywidualnym podejściem do każdego z wolontariuszy.

Mamy też ścieżkę, która jest najbardziej taką skodyfikowana, bo wymaga przejścia przez rozmaite procedury. To jest OSA, czyli Ochotnicza Straż Archiwalna. Ta ścieżka cieszy się sporym powodzeniem wśród osób, które są już doświadczone, kończą studia z muzealnictwa, z bibliotekarstwa czy też archiwizacji.

Ostatnią ścieżką jest wolontariat akcyjny, który jest nazwany Desantem Muzealnym. Tutaj muszę powiedzieć, że najwięcej panów się zgłasza do Desantu. Nie wiem, czy przez nazwę, czy przez to, że panowie bardziej lubią widzieć szybki efekt swojej pracy. Jest to wsparcie przy bardzo dużych imprezach, które mamy, czyli przy wernisażach, finisażach, nocy muzeów itp.

Oprócz ścieżek jest jeszcze wolontariat szkolny, który sam się dobił do naszych drzwi. Ja już się nosiłam z przygotowaniem u nas tego tematu, chciałam coś z młodzieżą robić… i wtedy sama zgłosiła się do nas szkoła, z którą nawiązaliśmy współpracę. To był taki eksperymentalny projekt, w trakcie którego młodzież wypracowała swój mikro przewodnik po instytucjach kultury, ale ze swojej perspektywy, co dla młodzieży jest ciekawe, a ja byłam wsparciem. Moje edukatorki także były wsparciem, robiły warsztaty wydobywcze. Uczyły jak patrzeć na dzieło sztuki, co może być dziełem sztuki. Mam duży opór przed takim traktowaniem wolontariatu młodzieżowego, że jest to tylko „łapanie punktów”. Uważam, że wśród dzieci i młodzieży to jest ten podstawowy czas, kiedy można rzeczywiście wypracowywać te umiejętności obywatelskie i społeczne.

Czy wolontariusze realizowali jakieś działania podczas pandemii?

D.J.: Tak, wolontariusze byli dla nas ogromnym wsparciem w pandemii, przede wszystkim w dostosowywaniu treści nagranych, czyli debat, konferencji, czy też dyskusji, a także warsztatów, które działy się online. Mieliśmy serdeczną grupę bardzo młodych osób, które zgłaszały się do nas, że one bardzo chętnie coś będą robiły online. Także przyznam, że to była ogromna praca i współpraca wolontariuszy i wolontariuszek na tym polu, dzięki nim większość naszych materiałów mogła być dostępna w trakcie pandemii.

Kto może zgłosić się na wolontariat w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? Jak wygląda rekrutacja?

D.J.: Na wolontariat indywidualny zapraszamy osoby od 17 roku życia. Rekrutacja wygląda tak, że wtedy, kiedy już mamy określone potrzeby, wtedy przygotowuję ogłoszenie, które publikuję na Miejskim Portalu Wolontariatu. Następnie kontaktuję się z osobami, które się zgłosiły i zapraszam je na spotkanie na temat wolontariatu, którego pierwszą częścią jest po prostu integracja. Są rozmaite aktywności integracyjne, a także wstęp na temat tego, czym zajmuje się Muzeum. Opowiadamy też o tym, jakie możliwości wolontariackie możemy zaproponować. Uważam, że ta droga jest najszybsza i najprostsza. Próbowałam robić ogłoszenia ciągłe, natomiast to wytrąca rytm współpracy z wolontariuszami tak, aby każdy z nich czuł się podobnie włączony i żeby mogli też stanowić grupę. Duży nacisk kładziemy w Muzeum na integrację wolontariuszy, wspólnie spędzany czas, spotkania. Pierwsza część wolontariatu jest dość ogólna, bo ona polega na tym, aby zapoznać się właśnie ze specyfiką naszego Muzeum.

Podczas tej pierwszej części wolontariatu odwiedzamy nasze poszczególne siedziby. Zapraszamy wolontariuszy na parę wybranych wydarzeń, tak, aby mogli zobaczyć jakie formaty, jaką ofertę mamy dla publiczności. Potem zaczynamy sprawdzać jakie kto ma jakie potrzeby, jakie zasoby, jak możemy to pożenić i odpowiedzieć na potrzeby wolontariuszy, odpowiadając na potrzeby Muzeum.

W jaki sposób przeprowadzacie integrację wolontariuszy?

D.J.: Przede wszystkim w sposób warsztatowy. Jestem trenerką, coachem, także wykorzystuję umiejętności, tak, żeby osoby mogły się jak najbardziej poznać między sobą, wymienić swoim doświadczeniem. Okazuje się, że to jest najwspanialsza i największa część pracy z wolontariuszami, że każdy z nich ma tyle do zaproponowania! Staram się raz na jakiś czas zaproponować jakieś wspólne wyjście, aby wolontariusze mogli poznać inne instytucje kultury. Przed pandemią takie wyjścia organizowaliśmy też do naszego zaprzyjaźnionego Centrum Aktywności Międzypokoleniowej „Nowolipie”, które dla mnie jest takim po prostu wzorem społecznego współdziałania. Mam nadzieję, że ten kontakt się teraz odrodzi. Często też piknikujemy w Parku Rzeźby na Bródnie albo przy Muzeum.

Po otwarciu nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie planujecie rozszerzenie programu wolontariatu?

D.J.: Nie wyobrażamy sobie tego inaczej i mam nadzieję już w przyszłym roku rozpocząć pracę nad tym!

Co chciałabyś przekazać osobom, które chcą się zaangażować w wolontariat w Muzeum?

D.J.: Że już Wam bardzo dziękuję za to, że w ogóle myślicie o tym, żeby rozpocząć wolontariat, że jest to niesamowita droga do odbycia i podwyższenia swoich kompetencji, ale też podzielenia się tym, co się ma w sobie bardzo cennego. Jest to także możliwość do otwartego eksperymentowania, jeżeli są osoby, które nie mają jakiejś przestrzeni na próbę współpracy z grupami, albo żeby się trochę odważyć, współpracować z publicznością, to jest to świetne miejsce. Muszę też dodać, że po prostu w ramach wolontariatu zawsze jest ten bonus w postaci możliwości rozwoju w ramach projektu „Ochotnicy warszawscy” - wszelakich szkoleń i seminariów, które sobie totalnie cenie. Naprawdę jest to ogromne wsparcie dla wszystkich, którzy realizują wolontariat w Warszawie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmowa: Filip Szymański

Autorką zdjęcia jest Sisi Cecylia. Zdjęcie przekazane przez rozmówczynię.


Chcesz zaangażować się w wolontariat? Sprawdź oferty dostępne na naszym Portalu